BLUE-CHIP ART
Blue-chip to określenie dużej spółki giełdowej, cieszącej się zaufaniem inwestorów i mającej dobrą sytuację finansową. Jest używane przez inwestorów giełdowych do opisywania akcji notowanych po znacznie wyższej wartości niż inne. Spółki blue-chips charakteryzują się dużą kapitalizacją i płynnością oraz stosunkowo stabilnym kursem. Genezą terminu jest kolor najdroższego żetonu do gry w kasynach Monte Carlo.

Jak to się ma w takim razie do sztuki? Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy zrozumieć, że choć każde dzieło sztuki jest wartościowe i ważne samo w sobie, często nie jest to prawdą na rynku sztuki. Nieuchronnie niektóre prace kosztują więcej i sprzedają się szybciej. Termin blue-chip art często kojarzy się z dziełami światowej sławy, uznanych artystów. Jednak nie jest to tyle wynik wartości artystycznej dzieła, co pewien kapitał składający się z reputacji, okoliczności historycznych i, niezaprzeczalnie, talentu artysty.
Sztuka blue-chip to dzieła uznanych artystów, których prace z czasem zyskują na wartości. Ta jakość niektórych dzieł jest szczególnie ważna dla tych, którzy postrzegają zakup sztuki jako inwestycję i chcą mieć pewność, że ich środki finansowe nie pójdą na marne.

O sztuce blue-chip mówimy w odniesieniu do takich twórców jak:
· Jean-Michel Basquiat
· Andy Warhol
· Keith Haring
· Pablo Picasso
· Jackson Pollock
· Gustav Klimt


Warto jednak podkreślić, że status blue-chip nie wynika wyłącznie z „czystej” wartości artystycznej. To złożony kapitał, na który składają się:
· reputacja budowana przez dekady
· znaczenie historyczne
· obecność w muzeach i kolekcjach publicznych
· wyniki aukcyjne
· ale przede wszystkim talent.

Dla wielu kolekcjonerów sztuka to nie tylko pasja, lecz także element strategii finansowej. Blue-chip art jest postrzegana jako stosunkowo bezpieczna forma lokowania kapitału. Eksperci rynku podkreślają, że kluczowa jest tu cierpliwość – wartość takich dzieł rośnie w długim horyzoncie czasowym.
Podobnie jak akcje stabilnych spółek, dzieła blue-chip:
· charakteryzują się wysoką płynnością – łatwiej je sprzedać
· mają ugruntowaną pozycję rynkową
· wykazują relatywną odporność na wahania koniunktury.
Dlatego inwestorzy traktują je jako sposób na dywersyfikację portfela – obok nieruchomości, złota czy akcji.
