It Will Be A Good Day Original painting by Lukasz Olek all-of-my-demons Series
23650,00 zł
- Bezpieczne płatności
Łukasz Olek: Synteza rzeczywistości, wspomnień i abstrakcji
Obrazy Łukasza Olka zapraszają do doświadczania świata widzianego jego oczami świata, w którym każdy krajobraz jest osobistym studium wspomnień, emocji i przemijającego piękna otoczenia.

Urodzony w Warszawie w 1982 roku, swoje obrazy wielokrotnie prezentował na wystawach w prestiżowych galeriach na całym świecie. Reprezentowany jest przez galerie w Polsce, Stanach Zjednoczonych, Francji, Japonii, Korei i Australii, co odzwierciedla jego rosnące międzynarodowe uznanie. Artysta regularnie bierze również udział w targach sztuki, m.in. w Londynie, Nowym Jorku, Amsterdamie, Warszawie i Paryżu. Jego dzieła znalazły dotychczas kilkuset nabywców z całego świata.
Prace Olka to synteza fragmentów krajobrazu, redukująca je do ich elementarnych form koloru, światła i faktury.
Jego podejście do malarstwa jest głęboko osobiste, uchwytujące nie tylko esencję wizualnego świata, ale także intymne uczucia samego artysty. Jego prace to introspektywna podróż, żywe wspomnienia rozciągnięte na płótnie, a każdy tytuł jest hołdem muzyki, które towarzyszyła mu w procesie twórczym. Ta synestetyczna interakcja koloru, dźwięku i wspomnień nadaje jego pracom niezwykłą zmysłowość i bezpośredniość
Nieustanna, konsekwentna eksploracja fragmentarycznego krajobrazu zaprasza nas do świata, gdzie każdy obraz jest wszechświatem samym w sobie.
Lubicie się celowo zgubić? Ja uwielbiam. Zawsze przedkładam lokalne drogi nad autostradę i przeważnie doprowadza mnie to do najciekawszych miejsc.
Pejzaże, które tworze, zaczynają swoje życie właśnie w wyniku fizycznego zagubienia. Gdy docieram na sam koniec mapy, mogę w spokoju i samotności zastanowić się nad otaczającym mnie światem. Potem, w studio, próbuję odnaleźć sposób jak zapamiętane wrażenia przelać na płótno. Nadrzędnym celem dla mnie, jest zawsze przeniesienie na obraz emocji, form, kolorów lub czasem nawet powidoków, które dane miejsce we mnie wywołało.
Tworząc, lubię pogubić się na różne sposoby, szukając i testując nowe media, formy, techniki. Czasem z tego chwilowego chaosu wyłoni się coś, co stoi w opozycji do uspokajających krajobrazów, które stały się moją inspiracją. Pojawiają się surrealistyczne demony, które gdzieś głębiej lub płycej drzemią w większości z nas.
Sztukę postrzegam jako drogę, a drogę jako medytację i sposób na osiągnięcie spokoju. Droga ta, mam nadzieję, nie ma końca, bo zawsze powinno być coś wartego odkrycia.








